Streszczenie:Deutsche Bahn przez cały listopad oferuje swoim pasażerom dania polskiej kuchni. W wagonach restauracyjnych niemieckiej kolei kucharze serwują: żurek, gołąbki z farszem cielęcym, udka kacze w sosie śliwkowo-imbirowym i policzki prosiaczka w sosie piwnym.
Pełna wiadomość: Tak jest od początku tego roku. Deutsche Bahn co miesiąc serwuje pasażerom menu innego kraju UE. Dlatego podróżni mają szansę poznać kuchnie 12 krajów Unii, do których jeżdżą niemieckie pociągi.
We wrześniu można było skosztować kurczaka w sosie z czarnej porzeczki, który wyszedł spod ręki Jakoba de Neergaarda, szefa kuchni w Sollerod Kro w Holte koło Kopenhagi. W październiku podawano morawską karkówkę z knedlikami sporządzoną przez czeskiego mistrza rondla Oldricha Sahajdaka.
Polski jadłospis na prośbę Niemców przygotował Paweł Oszczyk - szef kuchni restauracji La Rotisserie z hotelu Regina na warszawskim Nowym Mieście. 37-letni kucharz doświadczenie zdobywał w restauracji Malinowa hotelu Bristol. Uczył go mistrz Bernard Luisiana.
Polski kucharz zaproponował Niemcom 16 przepisów. - Wybrałem bardzo zróżnicowane dania, aby niemieccy koledzy sami wybrali, co będzie im najwygodniej ugotować - mówi Oszczyk. Deutsche Bahn postawiła na: żurek, gołąbki z farszem cielęcym, udka kacze w sosie śliwkowo-imbirowym i policzki prosiaczka w sosie piwnym.
W sierpniu Paweł Oszczyk skontrolował niemieckich kolegów. - Najwięcej kłopotu było z żurkiem, ale w końcu Niemcy znaleźli odpowiedni zakwas, który tam używany jest do produkcji niektórych gatunków chleba - opowiada.
Przewodnik Feinschmeckera, który jest traktowany jak biblia niemieckich smakoszy, stawia warszawską La Rotisserie na pierwszym miejscu wśród ośmiu najlepszych polskich restauracji.